Złość - medytacja gniewu.

Data:

Uczucia. Myślisz, że uda ci się uciec od swoich uczuć?

Jednak, jeśli chcesz zatrzymać myślenie i powrócić do Obecności musisz czuć to, co czujesz.

Uczucia nie należą do świata czasu. Należą do Boga i do tego momentu. One zwyczajnie przepływają przez ciebie. Pozwól im na swobodny ruch. Wyraź je w sposób odpowiedzialny.

Złość, gniew to jedno z uczuć, które rozpoznajemy jako "negatywną emocję". Dlaczego? Bo gniew niesie z sobą niesamowity ładunek energetyczny, który chce być rozładowany. A my nie umiemy go wyrazić, wstydzimy się, nie chcemy dać po sobie poznać, że coś nas wzburzyło. Wpychamy gniew do środka, a on powoli zaczyna zalegać w naszym wnętrzu, w naszym ciałoumyśle.

Jak możemy poradzić sobie z tą porcją energii, która przychodzi do nas i chce zostać wyrażona?

Musimy ją wyrazić w odpowiedzialny sposób. Uczucia niosą w sobie coś ważnego, mają nam coś do przekazania i dlatego wyrażając je dowiadujemy się czegoś o sobie. A jeśli nie odbierasz żadnego przekazu, po prostu odpręż się i tylko je odczuwaj.

Jak możemy wyrazić złość? Oto niektóre propozycje zaczerpnięte od mistrzów:

"Gdy następnym razem poczujesz złość, obiegnij dom siedem razy, usiądź pod drzewem i zobacz, gdzie poszła złość. Nie tłumiłaś jej i nie kontrolowałaś, nie rzucałaś nią na nikogo...

Złość to tylko mentalne wymioty. Nie potrzeba kierować jej na kogoś innego. Pobiegaj trochę, albo weź poduszkę i bij ją dopóty, dopóki nie poczujesz odprężenia w rękach i w szczęce.

W przemianie nie kontroluj niczego, po prostu stań się bardziej uważna(-y). Złość sama się dzieje - to jest piękne zjawisko, przypomina elektryczność w chmurach."

Jeśli staniesz się świadoma - nawet złość odpadnie wtedy, gdy się pojawi. Sprawdź! W samym środku złości, gdy jesteś rozgorączkowana i chciałabyś mordować, nagle stań się uważna, a poczujesz, że coś się zmieniło. Poczujesz zmianę w sobie, a twoje wewnętrzne istnienie odpręży się. Twoja zewnętrzność może potrzebować trochę czasu na odprężenie, ale wewnętrzne istnienie już jest odprężone. Ich współpraca została zerwana, nie utożsamiasz się już ze złością. Ciału trzeba trochę czasu na ostygnięcie, ale w tobie wszystko jest chłodne.

Uważność jest potrzebna, nie potępienie - dzięki niej przemiana następuje spontanicznie. Jeśli staniesz się uważna w złości, pojawi się dogłębne zrozumienie. Patrz bez osądzania, bez mówienia, co jest dobre, co złe, patrz na swoje wewnętrzne niebo. Jest błyskawica, złość, czujesz gorąco, cały układ nerwowy drży, czujesz drżenie całym ciałem... Piękna chwila: energię w ruchu łatwo się obserwuje. Gdy energia nie działa, nie ma jej jak oglądać.

Bardzo łatwą metodę z uwalnianiem zadawnionej złości podał Leonard Jacobson w swojej książce "Podróż do teraz".

Jest ona prosta i skuteczna. Nazwała ją Medytacją gniewu.

Medytacja gniewu powinna trwać ok. 5 minut. Dobrze, gdy będziesz sama, i gdy nikt nie będzie ci przeszkadzać.

Praktykowanie tej medytacji, to w istocie pozwolenie na pełną ekspresję gniewu, który nagromadził się w tobie. Istnieje podstawowa fraza, która będzie cię wspierać. Brzmi ona tak: "Jestem taka wściekła". I teraz proces się rozpoczyna. Wymów kilkakrotnie te słowa na głos i niczego nie powstrzymuj. Znajdź obiekt swojego gniewu i pozwól na wypłynięcie. Kiedy zabraknie ci słów powróć do podstawowej frazy. Powtarzaj ją dopóki następny strumień gniewu nie znajdzie swojego ujścia. Ważne abyś wymawiała słowa na głos. Masz usłyszeć co złość ma do powiedzenia. Pomoże ci to również zachować dystans wobec opowiadanej historii i pozostać obecną w czasie swobodnej ekspresji.

Pamiętaj to nie jest katharsis. Nie próbujesz pozbyć się gniewu. Zwracasz mu prawo do istnienia i wyrażania siebie. Medytacja gniewu to jego celebrowania. Jeśli po chwili zaczniesz się śmiać, to znak, że wyrażasz go doskonale. Gniew zawsze ma wiele przesady. Nie musisz brać go zbyt serio. Ciesz się nim. Pozwól by eksplodował w tobie swobodnie i lekko. Pozwól mu mówić, aż poczujesz, że wystarczy. Taka odpowiedzialna ekspresja złości, wyzwoli cię.

Wypróbowałam tą metodę. Ona rzeczywiście działa. Wypływają na powierzchnię różne uczucia, pod złością są również schowane: nienawiść, zranienie, poczucie bezsilności, lęk... itp.

Uczucia są jak rzeka. Powinny swobodnie przez ciebie przepływać. Kiedy je tłumisz albo wypierasz, to tak jakbyś budowała zaporę.

Na podstawie rozważań Osho oraz Leonarda Jacobsona.

Komentarze

Zostaw komentarz