Medytacja Serca - miłująca życzliwość i współczucie. Praktyka tonglen.

Data:

"W radości i w smutku wszyscy jesteśmy równi. Troszczmy się zatem o innych tak jak o samych siebie". Śantidewa

W chwili, gdy bierzesz wszystkie cierpienia świata do swego wnętrza, przestają być cierpieniami. Serce natychmiast przemienia tę energię, ma moc przemieniania: wypij zmartwienia, a przemienią się w błogość. Potem wypuść ją na zewnątrz.

Ból jest zjawiskiem naturalnym, trzeba to zrozumieć i zaakceptować. Normalne jest, że boimy się bólu, więc go unikamy. Dlatego wielu ludzi unika serca i zostaje w głowie, żyje tylko w głowie. Serce daje ból, prawdziwy, ale tylko dlatego, że może dać przyjemność, dlatego daje ból. Ból jest drogą, którą przybywa przyjemność; agonia jest drzwiami, przez które wchodzi ekstaza.

Jeśli jesteś tego świadomy, akceptujesz ból jako błogosławieństwo. Wtedy zaczyna zmieniać się jakość bólu - nagle, natychmiast. Nie jesteś już mu przeciwny, a ponieważ nie jesteś mu przeciwny, przestaje on być bólem, staje się przyjacielem. Jest to ogień, który cię oczyści. To przemiana, proces, w którym stare odchodzi, a pojawia się nowe; znika umysł, a serce zaczyna żyć  w swej totalności. Wtedy życie jest błogosławieństwem.

Osho uważa, że jest to jedna z największych metod. Gdy wdychasz, myśl o tym, że wdychasz cierpienie wszystkich ludzi świata. Całą tę ciemność, całą negatywność, całe istniejące piekło. Wdychaj, niech twoje serce pochłonie to wszystko. Gdy robisz wydech, wydychasz całą radość jaką masz, całą swoją błogość i dobrodziejstwo. Wydychaj je, rozlej siebie na egzystencję. Jest to metoda współczucia: wypij całe cierpienie i rozlej całe błogosławieństwo.

Będziesz zaskoczony, kiedy to zrobisz. W chwili, gdy  bierzesz wszystkie cierpienia świata do swojego wnętrza, przestają być cierpieniami. Serce natychmiast przemienia tę energię, ma moc przemieniania: wypij zmartwienia, a przemienią się błogość... Gdy przekonasz się, że serce może czynić cuda, chciałbyś zrobić to raz po raz. Spróbuj, to jedna z najbardziej praktycznych metod, prosta i daje natychmiastowe efekty.

z nauk Osho

Tonglen jest praktyką służącą uaktywnieniu miłującej życzliwości i współczucia. Jest to praktyka "mentalnej wymiany" z innymi. W języku tybetańskim tonglen to dosłownie "wysyłania i przyjmowanie". Praktyka ta wymaga gotowości przyjęcia bólu i cierpienia własnego i innych oraz dzielenia się ze wszystkimi swoim szczęściem.

Istota tej praktyki jest taka, że wdychamy w siebie to, co bolesne i niechciane, wyrażając szczerą intencję, abyśmy - tak my sami, jak i inni - mogli uwolnić się od cierpienia. Wdychając, staramy się oderwać od "fabuły" towarzyszącej bolesnym emocjom i wejść w ich pierwotną, czystą energię. Całkowicie otwieramy swoje serce i umysł na wszelkie doznania. Wraz z wydechem zaś oddajemy innym swoje uczucie wytchnienia od bólu, w intencji, byśmy  - i my, i inni -  mogli być szczęśliwi.

Jeśli znajdziemy w sobie wolę wytrwania choćby przez chwilę z energią dokuczliwej emocji, z czasem przestaniemy się jej obawiać. Potem, widząc kogoś w cierpieniu, nie cofniemy się przed przyjęciem jego bólu i posłaniem mu ukojenia.

Praktyka tonglen składa się z czterech faz. Pierwsza to krótki moment wyciszenia się i otwarcia - chwila bezwarunkowej bodhiczitty. W drugiej fazie pracujemy z esencją, z czystą energią doświadczania klaustrofobii i doświadczania przestrzeni. Trzecie faza stanowi istotę praktyki ; wdychamy wszystko to, czego chcielibyśmy uniknąć, a wydychamy ukojenie. W czwartej fazie posuwamy się jeszcze dalej, obejmując współczuciem oprócz siebie także innych, którzy doświadczają tego samego, co my. Jeśli ktoś chce, może połączyć fazę trzecią  i czwartą, wdychając i wydychając w intencji jednocześnie własnej i innych.

więcej w książce "Miejsca, które budzą lęk" Pema Cziedryn

Komentarze

Zostaw komentarz