Ćwiczenia na wnikanie w TERAZ
Jeśli zastanawiałaś się nad tym, jak sprawić, aby być bardziej obecną w chwili, która jest, to ucieszysz się zapewne, gdy poznasz kilka sposobów pracy własnej nad byciem tu i teraz. Bo tak naprawdę, na początku, trzeba zacząć od własnej pracy wewnętrznej. Jest to fascynująca podróż w świat, który jest zawsze dostępny, zawsze jest kanwą dla wszystkiego co się wydarza "na zewnątrz".
Jest kilka bram, przez które można wpuścić światło świadomości, nieprzejawioną, bezpostaciową, ponadczasową, boską esencję tkwiąca w tobie, do naszego, jeszcze nieświadomego życia. Jedynie od ciebie zależy, czy otworzysz w swoim życiu bramę, która pozwoli ci nawiązać świadomy kontakt z Nieprzejawionym.
Głębokie wnikanie w ciało: Usiądź lub połóż się z prostym kręgosłupem. Sprawdź czy ciało jest rozluźnione. Zamknij oczy i parę razy głęboko odetchnij. Staraj się czuć, że oddech wpływa do dolnej partii brzucha. Zauważ, jak przy każdym wdechu i wydechu lekko się wydyma i znów kurczy. Potem świadomie poczuj w ciele całe jego wewnętrzne pole energii: nie myśl o nim tylko je poczuj. W ten sposób wyzwolisz z umysłu świadomość. [...] Skup się wyłącznie na odczuwaniu, uwolnij się od wszelkich plastycznych wyobrażeń również o własnym ciele fizycznym. Zostanie wtedy jedynie wszechogarniające poczucie obecności czy też "istności", a ciało wewnętrzne będziesz czuł tak, jakby nie miało konturów. Wniknij głębiej w to uczucie. Stop się z nim w jedną całość. Zrośnij się z polem energetycznym, żeby znikło pozorne rozszczepienie na podmiot i przedmiot obserwacji- rozziew między tobą a twoim ciałem. Na tym etapie rozwiewa się też różnica między wewnętrznością a zewnętrznością, nie ma już więc ciała wewnętrznego. Wniknąwszy głęboko w ciało, przekroczyłeś jego granice. Pozostań w tej sferze czystego Istnienia, dopóki będziesz czuł się w niej swobodnie, a potem wróć świadomością do ciała fizycznego, do oddechu oraz cielesnych zmysłów, i otwórz oczy. Przez kilka minut przyglądaj się swojemu otoczeniu w sposób medytacyjny, tak żeby umysł nie przyklejał etykietek, i staraj się stale czuć ciało wewnętrzne.
- Teraźniejszość: można uznać za bramę główną. Stanowi ona ponadto istotny aspekt każdej innej bramy, w tym także ciała wewnętrznego. Nie sposób być w swoim ciele, nie będąc zarazem wyraźnie obecnym w teraźniejszości.[...] Kiedy koncentrujesz świadomość na obecnej chwili i tym sposobem rozpuszczasz czas psychiczny, uświadamiasz sobie Nieprzejawione. Stan ten nie zawiera w sobie żadnej treści, tylko obecność.
- Zaprzestanie myślenia: Na początek możesz w tym celu zrobić coś bardzo prostego: z pełną świadomością wziąć jeden wdech lub z prawdziwą uwagą spojrzeć na kwiat, tak aby umysł nie dopowiadał jednocześnie swojego komentarza. Istnieje wiele sposobów, żeby w nieprzerwanym potoku myśli stworzyć lukę. Właśnie o to chodzi w medytacji. Myśl reprezentuje sferę przejawioną. Nieustanna działalność umysłu więzi cię w upostaciowionym i staje się nieprzepuszczalnym ekranem, który nie pozwala ci dotrzeć świadomością do Nieprzejawionego.
- Poddanie się: Chwila, gdy umysł i emocje przestają się opierać temu, co jest - także otwiera bramę Nieprzejawionego. Dzieje się tak z prostej przyczyny, że opór wewnętrzny odcina cię od innych ludzi, od ciebie samego, od otaczającego cię świata, wzmagając poczucie odrębności, bez którego ego nie mogłoby przetrwać.[...]Gdy się poddasz, twoja upostaciowiona tożsamość mięknie i staje się w pewnym stopniu "przejrzysta", Nieprzejawione może więc odtąd przez ciebie przeświecać.
- Cisza: Słyszysz dalekie szczekanie psa? Albo przejeżdżający samochód? Posłuchaj uważnie. Czujesz w tych dźwiękach obecność Nieprzejawionego? Nie czujesz? Poszukaj jej w ciszy, z której dźwięki przybywają i w którą wracają.
Skup się raczej na niej niż na dźwiękach. Kiedy skupiasz się na zewnętrznej ciszy, w tobie samym powstaje cisza wewnętrzna: umysł nieruchomieje. Otwiera się brama. - Przestrzeń: Podobnie jak żaden dźwięk nie istniałby bez ciszy, tak też istnienie każdej rzeczy wymaga pustej przestrzeni, w której rzecz ta może zaistnieć. Każdy fizyczny przedmiot czy organizm wyłania się z nicości, nicością jest otoczony i prędzej czy później do niej powróci. Mało tego: każdy byt materialny zawiera znacznie więcej "niczego" niż "czegoś". Fizycy twierdzą, że stałość materii jest złudna. Nawet materia w pozornie stałym stanie prawie w stu procentach składa się z pustej przestrzeni, tak wielkie są odległości między atomami w porównaniu z rozmiarami samych atomów. "Forma jest pustką, pustka jest formą" - jak mawiają buddyści już od ponad dwóch i pół tysiąca lat. Istotę wszechrzeczy stanowi pustka. Wszyscy zwracają uwagę na przedmioty, znajdujące się w przestrzeni, ale kto zauważy ją samą.
na podstawie E. Tolle "Potęga teraźniejszości".