Wizualizacja "Złotego światła" wg Mary Earle.

Data:

Stajemy się małymi dziećmi. Śmiejąc się biegamy po plaży. Wbiegamy do lasu. Zatrzymujemy się na chwilę. Dotykamy drzew. Poczujmy ich energię. Spójrzmy na niebo. "Jestem drzewem. Jestem niebem. Jestem ziemią pod moimi nogami."

Biegniemy z powrotem na plażę. Znajdujemy piłkę i bawimy się nią. A teraz wchodzimy do pięknej , ciepłej wody. Wchodzimy coraz głębiej i głębiej. Nie mamy żadnego problemu z oddychaniem. Otaczają nas piękne rośliny i ryby. Przepływają delfiny, które zabierają nas w głąb oceanu. Jesteśmy na jego dnie. Widzimy przed sobą dwie kolumny złotego światła i świątynię z kryształu. Wchodzimy na prowadzące do niej schody. Trzy stopnie. Wchodząc na kolejny stopień odrzucamy coś, co nam nie służy na tej ziemi.

Jesteśmy w świątyni. Są w niej kryształy we wszystkich kolorach. Również czarne i białe. Na środku stoi stół, a na nim złoty koc. Kładziemy się na stole i pojawiają się istoty, które nas tym kocem przykrywają. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze ciała znikają i stajemy się złotym światłem. W tym stanie energii pozostajemy.

Nasza cielesna forma powraca. Złote światło jest wewnątrz nas. Wstajemy i patrzymy dookoła na te wspaniałe kryształy. Dziękujemy za nasze ciała i za nasz wzrok. Za możliwość uświadomienia sobie, że jest coś więcej niż tylko fizyczny świat. "Jestem, który jestem. Jestem dzieckiem Boga. Jestem dzieckiem wszechświata. Jestem całkowicie w miłości. Jestem całkowicie w świetle. Jestem, który jestem, którymi jesteśmy. Dziękuję za to uświadomienie".

Zbliżamy się do schodów. Schodząc po trzech stopniach bierzemy coś, co możemy użyć w naszym życiu.
Delfiny śmieją się i rozmawiają z nami. Popychają nas w stronę rekinów. Bawimy się z nimi szczęśliwi, uświadamiając sobie, że ze wszystkim jesteśmy jednością. Dopływamy do powierzchni wody. Płyniemy w kierunku plaży. Wychodzimy na brzeg i stojąc na ciepłym piasku, dziękujemy. Jesteśmy niebem. Wodą. Rybami. Roślinami. Jesteśmy wszystkim, co widzimy. Entuzjastyczne dzieci. Biegniemy wzdłuż plaży. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy z powrotem w pokoju. I przynosimy do niego złote światło, którym jesteśmy.

Nigdy nie zapominajmy: jesteśmy światłem i jesteśmy miłością. I gdziekolwiek jesteśmy ta miłość i światło po prostu są.

z książki "PeLoHa, żyjąc w świetle" Mary Earle, Irena A. Stanisławska

Komentarze

Zostaw komentarz