Autentyczność - bycie prawdziwym sobą.

Data:

W naszej kulturze niewielu ludzi ma odwagę być sobą. Większość odgrywa role, gra, przybiera maski lub buduje fasady. Nie wierzą, że ich prawdziwe "ja" może zostać zaakceptowane. Przez rodziców nie było. Role i "granie" zwykle rozwijają się w bardziej subtelny sposób, jako odpowiedź na niewypowiedziane oczekiwania i naciski rodziców. Maski, fasady i role stają się częścią struktury ciała, ponieważ dziecko wierzy, że taka poza zaskarbi mu miłość czy aprobatę rodziców. Nasze ciała są formowane przez siły społeczne w rodzinie, kształtujące nasz charakter i determinujące nasz los, którym jest to, że musimy starać się dogodzić innym, by zyskać akceptację i miłość. 

Wtedy nie zdało to egzaminu i teraz również to się nie uda. Miłości nie można wygrać lub kupić, gdyż jest ona spontaniczną ekspresją uczucia i ciepła w odpowiedzi na obecność drugiej osoby. To "kocham cię", a nie "kocham to, co robisz". Miłość zakłada akceptację, której odmawiano dziecku. Gdy porzucimy nasze prawdziwe Ja i zaczniemy grać rolę, naszym przeznaczeniem staje się odrzucenie, ponieważ już odrzuciliśmy siebie. Mimo, to, będziemy walczyć o uczynienie roli większym sukcesem w nadziei na przezwyciężenie losu, lecz w efekcie tylko go bardziej uprawomocnimy. Jesteśmy złapani w błędnym kole, które ciągle zamyka się, pogarszając naszą jakość życia i "bycia".
Dlaczego nie porzucimy naszej roli, nie przestaniemy grać, nie odrzucimy fasady, czy nie zdejmiemy maski? Odpowiedź brzmi, że nie jesteśmy w pełni świadomi, że nasz wygląd i zachowanie nie są w pełni szczere. Maska stała się częścią naszego istnienia. Rola stała się naszą drugą naturą i zapomnieliśmy, jaką była nasza pierwotna natura. Staliśmy się tak silnie zidentyfikowani z rolami i grą, że nie jesteśmy już w stanie wyobrazić sobie, że możliwym jest, by było inaczej.
Zazwyczaj osoba przychodzi na terapię z powodu pewnego zakłócenia w równowadze osobowości lub zachowania, jak na przykład: depresja, lęk lub frustracja. Jej motywacją jest pozbyć się zakłócającego symptomu. Nie chce radykalnej zmiany, czyli zmiany charakteru. Prawdopodobnie nie widzi konieczności takiej zmiany. Wyczuwa, że nie osiąga sukcesu, że jej charakter nie funkcjonuje prawidłowo i chce nauczyć się jak sprawić, by zaczął dobrze działać. Szeroki wachlarz książek psychologicznych dostępnych na rynku, które opisują i uczą "Jak to zrobić", są odzwierciedleniem tej potrzeby. Dostarczają odpowiedzi na pytanie, jak zdobyć przyjaciół, wpływać na ludzi, być pewnym siebie, czy bardziej aktywnym seksualnie itp. Pozornie książki te mogą być dla niektórych osób pomocne. Jednak nie dotykają one sedna problemu, który zabrania osobie odczucia spełnienia, spokoju i radości życia. Problemem jest lęk przed byciem sobą, lęk że prawdziwe Ja jest pełne skaz, nieadekwatne i nie do przyjęcia. Lęk ten zmusza osobę do ukrycia swoich prawdziwych uczuć, maskowania naturalnej ekspresji i zaakceptowania roli, jakiej się od niej wymaga. Większość ludzi zgadza się z poglądem, że życie jest grą i, aby osiągnąć sukces, trzeba nauczyć się jak w nią grać. Z tym nastawieniem jesteśmy przygotowani, by zmieniać role jakie gramy. Nie jesteśmy gotowi na porzucenie roli i bycie w pełni sobą. Wydaje się to zbyt przerażające z powodów, które zostaną omówione w kolejnym rozdziale. Jednakże, jeśli człowiek nie stawi czoła swemu charakterowi, losu jaki on determinuje, nie będzie mógł go uniknąć. [...]

Utrata autentyczności odbywa się również na poziomie społecznym. Wartości osobiste poświęcane są dla władzy i pieniędzy. Masowa produkcja odbiera wytwarzanym dobrom ich autentyczność, podczas gdy opinia społeczna kpi z cnót i wartości. W kulturze technologicznej jedynymi rozpoznawalnymi wartościami są: pieniądze, władza i sukces. Autentyczność należy do przeszłości reprezentowanej przez oryginalne antyki. Stąd ich wartość. 

Wraz z utratą autentyczności utraciliśmy sens bycia, sens życia. Jego miejsce zajął obraz, który zyskał niewiarygodną wręcz wagę. Każda osoba, która potrafi stworzyć wizerunek społeczny, nieważne, jaki by on nie był, jest postrzegana jako człowiek sukcesu, gdyż odróżnia się ona od innych. Z tego samego względu ważnym wizerunkiem jest sukces. Obraz sukcesu kryje się za sukcesem obrazu. Ludzie walczą o to, by być najlepszymi czy wyjątkowymi. Jaka jednak rzeczywistość osoby kryje się za obrazem sukcesu? [...]
Cena sukcesu nigdy nie ma końca. Gdy przestaniesz walczyć, upadniesz i poniesiesz porażkę.[...]

Polecam książkę Alexandra Lowena "Lęk przed życiem".

Książka o byciu w pełni sobą. O tym jak kontakt z własnym ciałem prowadzi do odkrywania i leczenia ran duszy z przeszłości. W niej znajdziesz cytowane fragmenty oraz inne bardzo ciekawe rozdziały, które ukażą ci związek ciała i ducha.

Komentarze

Zostaw komentarz